Quefear
archiwum

Ja wam wszystko, kochani wyśpiewam!

        Zauważyłem ostatnio, że uliczni grajkowie bardzo lubią śpiewać piosenkę "Oprócz błękitnego nieba". Są w niej wymieniane rzeczy, oprócz których "nic im dzisiaj nie potrzeba". Co ciekawe nie ma tam słowa o pieniądzach (zwanych też czasami pieszczotliwie klopsem, które to określenie z powodu mojego zboczenia kulinarnego bardzo mi się podoba). Jednak myśl, że grają tylko dla własnej (rzadziej przechodniów) przyjemności, przechodziła mi tak szybko, jak szybko wyrastał przede mną jeden z asystentów maestra prosząc o datek.

        Ostatnio podobnie niespójny w swoim przekazie był "artysta" a raczej zespół bardzo w tym kraju popularny (jest ich w tym zespole chyba troje), który w singlu promującym nową płytę śpiewa (jeżeli można to tak nazwać), że ma już dość. Teledysk okrasza jego słowa obrazkami w których śpiewający odgania się od fanów i dziennikarzy, którzy go prześladują. To samo w sobie już mnie nieźle bawiło, bo jeżeli ma dość to po co nowa płyta, koncerty wywiady itp. Lepiej zaszyć się gdzieś w Bieszczadach i dziergać skarpety na drutach, albo takich farmazonów nie wypowiadać. Albo rybka, albo pipka, jak powiedział Hamlet.
        Sprawa miała miejsce jakieś pół roku temu, teraz nagle patrzę w telewizor a tam ten sam koleżka, jakiś znanych gości w domu przyjmuje, omawia jakieś zakupy nawilżaczy z niańką, wpada do basenu itp. I tak przez kilka miesięcy będzie. Mieszka sobie z kamerami, ba - z całą ekipą realizacyjną w jednym mieszkaniu i nagle nie ma dość. Swoją drogą wziął za to sporo klopsa czego mu zresztą nie wypominam, bo nie pamiętam, żeby się deklarował, że mu nic nie potrzeba.

        Najbardziej podstawowa zasada marketingu mówi, że jeżeli chcesz złowić rybę, włóż na haczyk to co lubi jeść ryba, a nie rybak. Skoro więc artyści ci zarabiają na życie widocznie przynęta działa . Ja cały czas czekam na przynętę dla mnie. Coś co sprawi, że z zadowoleniem sięgnę do portfela. I nawet wiem jak mogłaby brzmieć (przynajmniej w większości przypadków): "Za drobną opłatą artysta umili państwu czas nie śpiewając już przeboju".



06.03.2003

Quefear kulturysta łowca głów szrpidrut grafoman roman pi wodołaz bywalec szperacz goście, goście